Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Waters Sarah. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Waters Sarah. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 października 2018

Queer before queer — „Muskając aksamit” Sary Waters — recenzja

Teoria queer, której początki datuje się na lata 90 ubiegłego wieku, postuluje porzucenie heteroseksualnego sposobu patrzenia na świat, a także próby ujmowania człowieka we wszelkie ramy, zarówno te dotyczące orientacji, jak i płci czy ekspresji płciowej. Nie tyle chodzi tu o porzucenie kategorii i nazywania ludzi różnymi określeniami, co o przyzwolenie na to, aby każdy człowiek definiował się sam, nawet jeśli dla niego dane określenie będzie znaczyć coś innego niż dla kogoś innego. Generalnie teoria quuer opowiada się za porzuceniem norm społecznych związanych z naszą płciowością i seksualnością, za pełną otwartością na nie oraz za akceptacją różnorodności w samodefiniowaniu się, a tym samym — w byciu człowiekiem.


Piszę o tym nie bez powodu, bowiem bycie queer można w najczystszej postaci odnaleźć właśnie w powieści Muskając aksamit autorstwa Sary Waters, znanej z tego, że w jej książkach bardzo istotne są wątki poświęcone miłości pomiędzy kobietami. Chociaż powieść dzieje się w latach 80 i 90 XIX wieku — czyli równo sto lat przed pojawieniem się teorii queer w nauce — to jej bohaterki są idealnym przykładem bycia queer. Ale nie tylko, bowiem Muskając aksamit porusza temat szerszy niż queer, natomiast queerowość jest jednym z nadrzędnych filarów tego tematu. Chodzi mianowicie o studium lesbijstwa, rozumianego jednak jako miłość kobiet do kobiet, a nie jako miłość kobiet homoseksualnych*.

sobota, 5 sierpnia 2017

Miłość i zbrodnia w dwudziestoleciu międzywojennym - „Za ścianą" Sarah Waters

Sięgając po Za ścianą Sarah Waters nie odrobiłam pracy domowej: nie wiedziałam do końca jakiego rodzaju będzie to książka. Miałam mgliste przekonanie, że to powieść obyczajowa opowiadająca o latach po I Wojnie Światowej w Londynie, tylko taka w klimacie prozy Jane Austen (ale czemu akurat Austen to nie całkiem wiem) - dużo o społeczeństwie, subtelny wątek romansowy, ale taki, który nie będzie przeszkadzał takiej wybrednej pod względem historii miłosnych czytelniczce jak ja, z tą drobną różnicą, że wątek będzie dotyczył miłości dwóch kobiet, co jest cechą charakterystyczną twórczości Waters. I choć z pewnością bohaterki będą miały pewne problemy (w końcu to zakochane w sobie kobiety i jest początek XX wieku!), to jednak wszystko koniec końców skończy się idealnie. Dlatego przyznaję się bez bicia: nie doceniłam autorki.


Frances Wray mieszka wraz z matką w dużym domu w Champion Hill pod Londynem. Aby go utrzymać, zmuszone są wynająć część domu państwu Barber - Leonardowi i Lilian. Wraz z ich przeprowadzką świat matki i córki staje na głowie - wkraczają do niego nowi, nieznani ludzie oraz nowe zwyczaje, hałasy i muzyka, Frances zaś, z początku niepewna, zaczyna przyzwyczajać się do małżeństwa, zwłaszcza do Lilian, z którą następnie się zaprzyjaźnia. To, co je łączy, ewoluuje jednak w coś więcej niż przyjaźń na przekór matce Frances, Leonardowi oraz społecznym konwenansom. 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...