Pierwszy raz o książce Wallace'a usłyszałam w 2016 roku. Trafiłam przypadkiem na dobrą recenzję, obiło się o uszy, że dziwna, że trudno się czyta, że to literatura "z górnej półki". Jako że do książek określanych przez te słowa mam słabość, stwierdziłam, że przeczytam książkę w tym roku. I wpadłam jak śliwka w kompot.
| Obok książki są robione przeze mnie notatki z lektury. Wyjątkowo ich dużo jak na książkę nie liczącą nawet 400 stron. |