niedziela, 16 września 2018

„Dom i jego głowa”, czyli Ivy Compton-Burnett krótki poradnik prowadzenia wojny (dosłownie) domowej — recenzja


Duncan Edgeworth mieszka wraz z żoną, dwoma córkami oraz bratankiem w bliżej nieokreślonym miasteczku (w bliżej nieokreślonym czasie, choć z racji powstania powieści w roku 1935 można obstawiać lata dwudzieste i trzydzieste XX wieku). Żyją w małej społeczności bliskich znajomych, będących również ich sąsiadami, a tło historyczne, jak również szczegóły z życia zawodowego bohaterów pozostają niejasne. Tak naprawdę w pełni zostaję pokazane jedynie dwie rzeczy: relacje pomiędzy członkami tej rodziny oraz zasady rządzące małomiasteczkową, zamkniętą społecznością, których nie tyle łamać się nie powinno, co których absolutnie nikt złamać nie chce, a przynajmniej nie chce, aby ktokolwiek się o tym dowiedział. Powoduje to, że postacie toczą między sobą oraz sąsiadami gry, ukrywają fakty i dbają o to, aby ich sekrety oraz niezgodne z normami społecznymi wydarzenia nie ujrzały światła dziennego. Jak można się domyślić — nie zawsze im się to udaje, a obraz szamotania się w celu zachowania konwenansów pozostaje niezmiernie fascynujący.

niedziela, 9 września 2018

Zniszczenia i zmiany — „Klan czerwonego sorga” Mo Yan — recenzja

7 lipca 1937 roku wojska Cesarstwa Wielkiego Japonii wkroczyły na terytorium Republiki Chińskiej, w której w tamtym momencie toczył się spór o władzę pomiędzy partią komunistyczną a Kuomintangiem — ówczesną partią rządzącą. Pomimo zaatakowania Chin przez inne państwo, spór ten trwał jednak nadal, a najwyższe władze państwowe bardziej angażowały się w niego niż w walkę z japońskim okupantem, doprowadzając do tego, że wojna chińsko-japońska trwała osiem lat, bowiem aż do 2 września roku 1945. Pociągnęła ona za sobą 20-35 mln (istnieją rożne dane) istnień ludzkich po stronie chińskiej, zaś od 480 do 700 tysięcy żyć po stronie japońskiej. Ta wojna — jak również całe towarzyszące jej cierpienie, śmierć i obojętność władzy wobec chińskich obywateli — stały się główną osią Klanu czerwonego sorga autorstwa chińskiego noblisty z roku 2012 — Mo Yana.

Czerwonego sorga nie dostałem, musi nam wystarczyć czerwony ryż 😉.

niedziela, 2 września 2018

W cieniu wiecznej wojny — „Maus. Opowieść ocalałego” Arta Spiegelmana — recenzja

Art Spiegelman od małego wiedział, że jego ojciec Władek, polski żyd, przeżył II Wojnę Światową oraz obozy koncentracyjne wraz z żoną Andzią; matka Arta zdążyła jednak umrzeć, zanim poprosił on ojca o opowiedzenie o swoich i żony losach w latach 1935-1950. Ten, z razu niechętnie, spełnił prośbę syna, a na podstawie jego historii Art stworzył komiks Maus, który — czego w momencie rysowania go nie mógł jeszcze wiedzieć — jest dziś absolutną klasyką powieści graficznych.


niedziela, 26 sierpnia 2018

Dziewczęcość w kleszczach — „Wróżba. Wspomnienia dziewczynki” Agnety Pleijel — recenzja

Szalenie ciężko pisze się o książkach, do których ma się emocjonalny, intymny stosunek. Dla mnie Wróżba szwedzkiej pisarki Agnety Pleijel jest własnie jedną z takich książek, ważną, bo pokazującą trudne, dziewczęce dojrzewanie z perspektywy czasu w sposób na wskroś dojrzały. Doświadczenia narratorki — zwłaszcza z okresu dzieciństwa — to coś, z czym identyfikowałem się niemal całkowicie, zaś choć później nasze doświadczenia coraz bardziej się rozbiegały (koniec końców ja jestem przecież transmężczyzną), nigdy nie stała mi się ona obcą bohaterką; w dodatku jest kimś, w kim mógłbym się zakochać, co czyni Wróżbę jeszcze bardziej mi bliższą. Mimo tego osobistego i emocjonalnego stosunku, sprawiającego, że książka była dla mnie objawieniem, spróbuję o niej napisać, bowiem to absolutnie genialna pozycja i nie trzeba się z bohaterką utożsamiać, aby się książką zachwycać.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...