niedziela, 15 lipca 2018

Miłość jest grecką tragedią — „Pieśń Apolla” Osamu Tezuka, recenzja

Historia o człowieku uczącym się miłości — brzmi bardzo uniwersalnie, ale przy okazji również nieco banalnie. Czy da się z tego tematu zrobić coś, co banalne nie będzie, a nawet otrze się o arcydzieło? Tak. Ale trzeba nazywać się Osamu Tezuka. Panie, Panowie i Pozostałe Osoby, przed Wami manga Pieśń Apolla (całość, czyli w polskim wydaniu dwa tomy).

niedziela, 8 lipca 2018

Nijaka potworność — „Ostatni krąg. Najniebezpieczniejsze więzienie Brazylii” Drauzio Varelli — recenzja

W 1989 roku lekarz Drauzio Varella odwiedził więzienie Carandiru w Brazylii. To, co miało być jedynie warsztatami przeciwdziałającymi szerzącej się epidemii AIDS, przerodziło się w wieloletnią i ogólną pomoc medyczną dla więźniów cierpiących na wszystkie możliwe problemy zdrowotne, dla których jedyną możliwością poprawy zdrowia była działalność Varelli i kilku jego pomocników, bowiem tylko w szczególnych przypadkach mogą oni być transportowani do pozawięziennych szpitali. Tak oto autor mógł poznać więzienie i jego problemy najlepiej, jak tylko może poznać je ktoś, kto więźniem nie jest, a w wyniku tego powstał Ostatni krąg. Najniebezpieczniejsze więzienie Brazylii.

niedziela, 1 lipca 2018

Jedna rasa, polska rasa*, czyli „Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną” Doroty Masłowskiej — recenzja

Młody mężczyzna zwany Siwym, mieszkający wraz z matką i bratem oraz spędzający czas na piciu alkoholu, braniu narkotyków i seksie z kobietami dowiaduje się, że rzuca go dziewczyna, niestety informację tę przynosi mu jej koleżanka, a nie ona sama. Znajoma informuje go również o tym, że w mieście toczy się wojna, tytułowa wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną. Te dwie informacje stają się kołem zamachowym całej powieści, prowadząc od jednej alkoholowo-narkotycznej libacji do drugiej, a w ich tle nieustannie pozostaje przemoc oraz opozycja do wszystkich, którym się w życiu powodzi oraz którzy są inni niż Siwy i jego znajomi. 


poniedziałek, 11 czerwca 2018

Gdyby Paulo Coelho pisał poezję... „Dotyk ziemi” Wu Wei — recenzja

Wu Wei, czyli pseudonim artystyczny tajemniczego twórcy Jordana Yorka (nie da się o nim znaleźć żadnych informacji w internecie) jest także nazwą jednej z podstawowych zasad taoizmu. Zgodnie z nią człowiek nie powinien interweniować w świat, naturę, społeczeństwo czy jednostkowe życie, a jedynie pozwolić rzeczom toczyć się własnym biegiem (wu wei w języku chińskim oznacza niedziałanie). Zasada ta przeciwstawia się także wszystkim przykazaniom czy innym sformalizowanym zasadom moralnym z uwagi na to, że człowiek według niej jest dobry z natury. Jest to o tyle istotne, że Dotyk ziemi Wu Weia ma z założenia być poetyckim manifestem tejże zasady.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...