Umberto Eco to autor, którego nazwisko kojarzą chyba wszyscy. Ten włoski pisarz, filozof, profesor i felietonista zasłynął z Imienia Róży, powieści historyczno-kryminalnej, której ja jeszcze nie czytałam, głównie dlatego, że widziałam część filmu, a ten mi się nie spodobał (zapewne dlatego, że widziałam tylko jego jedną trzecią i to jedną trzecią środkową). Niemniej w tym roku wydawnictwo Noir sur Blanc wydało zbiór felietonów autora, zatytułowany Jak podróżować z łososiem. Są to teksty, których część ukazała się już wcześniej w tygodniku L'Espresso, a później w zbiorze Zapiski na pudełku od zapałek, zaś część to teksty nigdzie wcześniej nie publikowane. Ja natomiast po raz pierwszy sięgnęłam nie tylko po twórczość Eco, ale i po zbiór felietonów. I moje wrażenia są jak najbardziej pozytywne.
