Wydawnictwo Książkowe Klimaty zaskarbiło sobie nieśmiertelne miejsce w moim sercu powieścią Księga szeptów rumuńskiego pisarza Varujana Vosganiania. Długo czekałem, aż coś zrobi na mnie wrażenie tego samego typu, co Księga, trochę przestając wierzyć, że istnieje na świecie cokolwiek, co może mnie dotknąć w taki sam sposób jak powieść Vosganiana. Nie chodzi nawet o intensywność przeżycia, ale jego rodzaj, pewną magię powieści i bardzo konkretną, trudną do określenia strunę emocjonalną, którą literatura może poruszyć, ale zazwyczaj tego nie robi (oczywiście porusza wiele innych strun, ale nie tę konkretną, ważną właśnie dlatego, że poruszana jest tak rzadko). W końcu to się udało, nawet jeśli były to tylko małe drgnięcia tej struny. I co fascynujące — znowu zrobił to autor od Książkowych Klimatów.
