Jako że Korea Północna jest najbardziej zamkniętym państwem na świecie, to wszystkie opowieści jej dotyczące są niezwykle cenne. I tak ten kraj doczekał się całkiem sporej ilości (również wydanych w Polsce) analiz, wielu świadectw życia i ucieczki stamtąd od osób, którym udało się z tego państwa wydostać, a także paru dzieł z gatunku beletrystyki. Jednak dziełem, które szalenie się wyróżnia jest Pjongjang — graficzny zapis podróży autora, Guya Delisle'a, do stolicy Korei Północnej.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autobiograficzne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autobiograficzne. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 27 września 2018
niedziela, 12 sierpnia 2018
Muzyk niesterylny i niepasteryzowany* — „Kroniki” Boba Dylana — recenzja
Po tym, jak wiosną tego roku ukończyłem Duszny kraj, czyli zbiór przetłumaczonych na język polski tekstów Boba Dylana, na swój sposób zostałem jego fanem. Nie przepadam za sposobem, w jaki śpiewa i gra, czy raczej jest to po prostu zupełnie nie moja estetyka (z wyjątkiem Oh Mercy), choć doceniam jego twórczość na tyle, na ile docenić może ją ktoś zupełnie pozbawiony słuchu 😉. Jednakże tekstowo Dylan odpowiada mi bardzo i szalenie ciągnie mnie do wartości, które gloryfikuje w swojej muzyce, toteż najchętniej czytałbym go dużo — dlatego po tak krótkim czasie zabrałem się za Kroniki, czyli autobiograficzny zapis różnych etapów jego kariery muzycznej. I powiem Wam, że ciągle mi mało.
![]() |
| Z żalem stwierdzam, iż nie mam w domu żadnej płyty Boba Dylaba, więc musi wystarczyć Wam (i mi!) zestaw płyt rockowych i metalowych mojego taty. |
Subskrybuj:
Posty (Atom)

