poniedziałek, 11 czerwca 2018

Gdyby Paulo Coelho pisał poezję... „Dotyk ziemi” Wu Wei — recenzja

Wu Wei, czyli pseudonim artystyczny tajemniczego twórcy Jordana Yorka (nie da się o nim znaleźć żadnych informacji w internecie) jest także nazwą jednej z podstawowych zasad taoizmu. Zgodnie z nią człowiek nie powinien interweniować w świat, naturę, społeczeństwo czy jednostkowe życie, a jedynie pozwolić rzeczom toczyć się własnym biegiem (wu wei w języku chińskim oznacza niedziałanie). Zasada ta przeciwstawia się także wszystkim przykazaniom czy innym sformalizowanym zasadom moralnym z uwagi na to, że człowiek według niej jest dobry z natury. Jest to o tyle istotne, że Dotyk ziemi Wu Weia ma z założenia być poetyckim manifestem tejże zasady.



sobota, 2 czerwca 2018

O ucieczce od systemu albo „Świństwo (Truizmy)” Marie Darrieussecq — recenzja

Mięso świni w gorącym klimacie bardzo szybko się psuje i zagnieżdżają się w nim pasożyty. Co więcej, świnie jedzą to samo co człowiek, dlatego w biednych regionach są dla niego konkurencją o pokarm; obie te rzeczy spowodowały, że wiele wieków temu w biednych i ciepłych regionach południowej Europy oraz Afryki świnie nie zaczęły być hodowane na mięso tak jak na północy Europy. W dodatku te zwierzęta nie pocą się, więc muszą chłodzić ciało w wodzie w swoim otoczeniu, a to oznacza głównie ziemię — stąd to powszechnie kojarzone ze świniami tarzanie się w błocie. Jest to najbardziej prawdopodobna geneza długowiecznego symbolu świni jako zwierzęcia brudnego i nieczystego, a także źródło zakazów spożywania mięsa świń w tych religiach, które wywodzą się z gorących rejonów Afryki (Żydówki i Żydzi, Muzułmanie i Muzułmanki)*. Tymczasem w rejonach, w których świnie można było hodować z łatwością, była ona postrzegana jako zwierzę święte. Ponadto wszystkożerność świni spowodowała, że zaczęto ją postrzegać jako symbol zdziczenia i obżarstwa, zaś jej liczne potomstwo uczyniło z niej symbol płodności. A to jest bezpośrednio związane z książką Świństwo (Truizmy) Marie Darrieussecq, w której dochodzi jednak do konwersji symboliki świni.


piątek, 25 maja 2018

„Uprawa roślin południowych metodą Miczurina” Weroniki Murek — recenzja

Iwan Miczurin był rosyjskim, a później radzieckim hodowcą roślin, który twierdził, że człowiek ma zdolność niemal całkowitego przeobrażania przyrody. Uważał, że podczas tworzenia nowych odmian roślin przez połączenie ich części (w mieszańcu wegetatywnym), jedna z nich staje się dla drugiej "wychowawcą". Choć jego teorie są z punktu widzenia nauki błędne, udało mu się przystosować niektóre spośród rosyjskich roślin południowych do warunków panujących na północy kraju. Nie dziwi zatem tytuł Uprawa roślin południowych metodą Miczurina, bowiem proza Weroniki Murek w tym zbiorze jest właśnie naginająca zasady narracji, języka i świata, a także zmieniająca to, co znane, w niesamowite i niespotykane.


czwartek, 17 maja 2018

To się nie skończy zawałem. Felieton [wokół transpłciowości]


Jako osoba transpłciowa przed terapia hormonalną wyglądam jak kobieta (choć bardzo zmaskulinizowana), lecz używam męskiego imienia, męskiej formy czasowników i męskich zaimków. Studiuję stomatologię, a to oznacza, że przychodzą do mnie pacjenci, którym leczę zęby; jakiś czas temu* na tych zajęciach zmieniła mi się prowadząca. Poprosiłem tę nową o to samo, o co poprzednią, czyli aby zwracała się do mnie zgodnie z moją identyfikacją płciową, lecz odmówiono mi tego „dla dobra pacjentów”, którzy mogą dostać zawału po usłyszeniu, że otoczenie mówi do mnie w formie męskiej, a ja wyglądam (niestety) dość kobieco.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...